Błędnie przetłumaczone słowa, frazy lub całe zdania mogą być źródłem śmiechu. Zabawne pomyłki wynikają najczęściej z dosłownego przekładu lub braku kontekstu. Wiele z nich prowadzi do absurdalnych sytuacji, ale niektóre mogą mieć znacznie poważniejsze skutki. Jakie są najzabawniejsze błędy w tłumaczeniach?
Śmieszne błędy w tłumaczeniu menu w restauracji
Do najzabawniejszych błędów w tłumaczeniach należą przekłady nazw dań w karcie menu. Wystarczy przejrzeć menu w kilku restauracjach w największych miastach Polski, aby znaleźć prawdziwe perełki tłumaczeniowe.
Najzabawniejsze przykłady błędów w tłumaczeniu nazw dań:
- Śledź po kaszubsku – Follow Kashubian
- Śledź w oleju – Follow in oil
- Ryba po grecku – Fish after Greek
- Dania z kurczaka – Denmark from chicken
- Kurczak po chińsku – Chicken after Chinese
- Kotlet mielony – Milled cutlet
- Zupa szczawiowa – Acid grass soup
- Pierogi zbójnickie – Banditas pierogas
- Kopytka – Little hooves
- Ziemniaki po polsku – Potatoes after Polish
- Ziemniaki tłuczone – Beaten potatoes
- Marchewka po parysku – Carrots after Paris
- Lody z adwokatem – Ice cream with lawyer
- Lody z bitą śmietaną – Ice cream with beaten cream
- Wina – Guilt
Zabawne błędy w tłumaczeniach ustnych – Jimmy Carter w Polsce
Tłumaczenia ustne także obfitują w wiele zabawnych wpadek. W 1977 roku prezydent USA Jimmy Carter w ramach swojej pierwszej podróży zagranicznej przybył do Polski. W trakcie jego powitalnego przemówienia w Warszawie tłumacz symultaniczny (Steven Seymour) pomieszał znaczenie kilku słów, a niektóre z nich przetłumaczył na język rosyjski. Tak więc, gdy Carter powiedział, że dziś rano opuścił Stany Zjednoczone, by przybyć do Polski, Seymour przetłumaczył to jako: „opuściłem na zawsze Stany Zjednoczone”. Następnie, gdy prezydent USA wyraził radość z wizyty i powiedział „Chciałbym poznać pragnienia przyszłości waszego kraju”, według anegdot oraz mediów tłumacz przełożył to jako: „Chciałbym poznać was seksualnie”. Wizyta Cartera w Polsce stała się sensacją medialną i została zapamiętana głównie z powodu gaf językowych oraz kuriozalnych sformułowań.
„Afera kartoflana” wywołana błędem w tłumaczeniu
Zabawne błędy w tłumaczeniach nie dotyczą wyłącznie języka angielskiego. Bardzo często ich źródłem jest także język niemiecki. Jeden z najsłynniejszych błędów tłumaczeniowych z języka niemieckiego dorobił się nawet własnej afery, zwanej „aferą kartoflaną”. W 2006 roku niemiecki dziennik „Tageszeitung” opublikował tekst pt. „Młody polski kartofel. Dranie, które chcą rządzić światem” (oryg. „Junger polnischer Kartoffel. Drecksäcke, die Welt beherrschen wollen”). Artykuł dotyczył polskiego prezydenta – Lecha Kaczyńskiego. Słowo „Kartoffel” (ziemniak) w języku potocznym w Niemczech ma pejoratywne znaczenie i określa osobę zachowującą się prostacko lub niezbyt inteligentną. Jednak w kontekście artykułu „junger Kartoffel” było określeniem kogoś niedoświadczonego, a nie obraźliwym epitetem. Błędne tłumaczenie wywołało w Polsce duże oburzenie, bowiem zostało zinterpretowane jako obraźliwe określenie prezydenta.
Pomyłki w tłumaczeniach potrafią wywołać wiele śmiechu. Jednak czasami drobny błąd może nieść za sobą globalne skutki.
